Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi sebol z miasteczka Kraków. Mam przejechane 82367.00 kilometrów w tym 15840.71 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.17 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

2026 button stats bikestats.pl 2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl 2011 button stats bikestats.pl 2010 button stats bikestats.pl 2009 button stats bikestats.pl 2008 button stats bikestats.pl 2007 button stats bikestats.pl 2006 button stats bikestats.pl

Zdobyte szczyty


Moja okolica:
Bardo 534 m n.p.m.
Chełm 528 m n.p.m.
Prządki 515 m n.p.m.
Patria 510 m n.p.m.
Królewska Góra 554 m n.p.m.
Kopalina 463 m n.p.m.
Grzywacka 567 m n.p.m.
Strzałówka 478 m n.p.m.
Liwocz 562 m n.p.m.
Biała Góra 405 m n.p.m.

Tatry:
Dolina Gąsienicowa (Murowaniec) 1520 m n.p.m.

Beskid Zachodni:
Przełęcz Krowiarki 1018 m n.p.m.

Sudety:
Przesieka 765 m n.p.m.
Bobrowe Skały 634 m n.p.m.
Rozdroże pod Zwaliskiem 995 m n.p.m.
Skalnik 948 m n.p.m.
Petravka 1262 m n.p.m.
Akademicka Strzecha 1282 m n.p.m.

Beskid Wyspowy:
Luboń Wielki 1022 m n.p.m.
Lubomir 904 m n.p.m.
Jasień 1054 m n.p.m.
Mogielica 1171 m n.p.m.

Pogórze Wiśnickie:
Góra Południowa 333 m n.p.m.
Szpilówka 515 m n.p.m.

Spiska Magura/ Podhale:
Przełęcz Zdiar 1125 m n.p.m.

Beskid Niski:
Rotunda 776 m n.p.m.
Kamień 857 m n.p.m.
Grzywacka 567 m n.p.m.
Magura Małastowska 813 m n.p.m.
Czerteż 638 m n.p.m.
Fujów 767 m n.p.m.
Jałowa Kiczera 578 m n.p.m.
Polana 651 m n.p.m.
Homola 712 m n.p.m.
Baranie 754 m n.p.m.
Wahalowski Wierch 666 m n.p.m.
Cergowa 716 m n.p.m.
Czarna 703 m n.p.m.
Ostra 687 m n.p.m.
Kozie Żebro 847 m n.p.m.
Bucznik 519 m n.p.m.
Łysa Góra 641 m n.p.m.
Przymiarki 633 m n.p.m.
Flasza 663 m n.p.m.
Rzepedka 708 m n.p.m.
Wysokie 657 m n.p.m.
Magura 822 m n.p.m.
Ostry Wierch 938 m.n.p.m.

Beskid Makowski:
Groń 810 m n.p.m.
Okrąglica 1239 m n.p.m.
Koskowa Góra 866 m n.p.m.

Beskid Śląski:
Kotarz 985 m n.p.m.
Barania Góra 1220 m n.p.m.
Błatnia 917 m n.p.m.
Szyndzielnia 1001 m n.p.m.
Klimczok 1117 m n.p.m.
Kozia Górka 686 m n.p.m.
Skrzyczne 1276 m n.p.m.
Małe Skrzyczne 1211 m n.p.m.
Malinów 1115 m n.p.m.
Przełęcz Karkoszczonka 729 m n.p.m.
Przełęcz Salmopol 934 m n.p.m.
Malinowska Skała 1152 m n.p.m
Orłowa 813 m n.p.m.
Trzy kopce 810 m n.p.m.
Stary Groń 792 m n.p.m.
Magura Wiślańska 1140 m n.p.m.
Równica 885 m n.p.m.
Stołów 1035 m n.p.m.
Szoszów Wielki 885 m n.p.m.
Wielki Stożek 978 m n.p.m.
Przełęcz Kubalonka 761 m n.p.m.
Wielka Czantoria 995 m n.p.m.

Beskid Żywiecki:
Pilsko 1535 m n.p.m.
Rysianka 1322 m n.p.m.
Rycerzowa Wielka 1226 m n.p.m.
Rycerzowa Mała 1206 m n.p.m.
Babia Góra 1725 m n.p.m.

Beskid Mały:
Przegibek 663 m n.p.m.
Hrobacza Łąka 828 m n.p.m.
Magura Wilkowicka 909 m n.p.m.
Żar 761 m n.p.m.
Czupel 933 m n.p.m.
Kocierz 756 m n.p.m.
Potrójna 883 m n.p.m.
Gaiki 808 m n.p.m.
Leskowiec 922 m n.p.m.

Góry Świętokrzyskie:
Łysica 612 m n.p.m.
Kobyla Góra 391 m n.p.m.
Patrol 388 m n.p.m.
Duża Skała 444 m n.p.m.
Łysa Góra 594 m n.p.m.
Biesak 377 m n.p.m.
Klonówka 473 m n.p.m.
Miejska Góra 426 m n.p.m.
Telegraf 408 m n.p.m.
Bukowa Góra 484 m n.p.m.

Gorce:
Turbacz 1310 m n.p.m.

Beskid Sądecki:
Radziejowa 1262 m n.p.m.
Ubocz 820 m n.p.m.
Kozie Żebro 888 m n.p.m.
Wielki Rogacz 1182 m n.p.m.
Runek 1080 m n.p.m.
Jaworze 882 m n.p.m.
Skalnik 669 m n.p.m.
Jaworzyna Krynicka 1114 m n.p.m.

Pogórze Przemyskie:
Piaskowa 470 m n.p.m.
Suchy Obycz 618 m n.p.m.
Kiczerka nad Łomną 499 m n.p.m.
Kanasin 555 m n.p.m.
Bziana 578 m n.p.m.
Kopystańka 541 m n.p.m.

Bieszczady:
Chryszczata 997 m n.p.m.
Hulskie 846 m n.p.m.
Kaczmarewka 728 m n.p.m.
Kiczerka 910 m n.p.m
Przełęcz Wyżna 886 m n.p.m
Łopiennik 1069 m n.p.m
Chocień 620 m n.p.m
Trohaniec 939 m n.p.m
Kobylanka 806 m n.p.m
Przełęcz Żebrak 816 m n.p.m
Suliła 806 m n.p.m
Durna 979 m n.p.m

Roztocze:
Łysa Góra 331 m n.p.m
Tłomska Góra 325 m n.p.m
Czerwona Góra 325 m n.p.m
Góra Łysiec 325 m n.p.m.

Mazowsze:
Sowie Góry 161 m n.p.m
Krakowa Góra 280 m n.p.m
Jaroszowa Góra 166 m n.p.m
Altana 408 m n.p.m

Jura Krakowsko - Częstochowska:
Graniczna 476 m n.p.m
Góra Zborów 468 m n.p.m
Zielona Góra 343 m n.p.m
Góra Birów 429 m n.p.m.

Pogórze Ciężkowickie:
Wał Rychwałdzki 526 m n.p.m.
Styrek 430 m n.p.m.
Lubinka 412 m n.p.m.
Góra Św. Marcina 394 m n.p.m.
Nosalowa 365 m n.p.m.
Słona Góra 403 m n.p.m.

Rumuńskie Karpaty:
Pasul Prislop 1416 m n.p.m.
Pasul Bucin 1287 m n.p.m.
Pasul Pangarati 1256 m n.p.m.
Pasul Setref 825 m n.p.m.

Czechy:
Praded 1492m n.p.m.

Włochy:
Passo di Sella 2240 m n.p.m.
Passo Pordoi 2239 m n.p.m.
Passo Compolongo 1875 m n.p.m.
Passo Gardena 2121 m n.p.m.
Przełęcz(Passo) Stelvio 2760 m n.p.m.

Szwajcaria:
Umbrail 2503 m n.p.m.

Austria:
Hotchor 2504 m n.p.m.

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy sebol.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 119.37km
  • Teren 45.00km
  • Czas 06:52
  • VAVG 17.38km/h
  • Sprzęt Scott Spark 20
  • Aktywność Jazda na rowerze

Trolle atakują Beskid Śląski

Sobota, 21 czerwca 2014 · dodano: 24.06.2014 | Komentarze 2

Opis wkrótce

Dojazd do Ustronia
Dojazd do Ustronia © sbor
Wisełka w Ustroniu
Wisełka w Ustroniu © sbor
Wyjeżdżamy w kierunku Czantorii
Wyjeżdżamy w kierunku Czantorii © sbor
Początek górowania
Początek górowania © sbor
Jedziemy przed siebie
Jedziemy przed siebie © sbor
Wielka Czantoria w Czechosłowacji :p
Wielka Czantoria w Czechosłowacji :p © sbor
Widokówka z Beskidów
Widokówka z Beskidów © sbor
Gdzie tu jechać
Gdzie tu jechać © sbor
Posiłek regeneracyjny - schronisko Wielki Stożek
Posiłek regeneracyjny - schronisko Wielki Stożek © sbor
No to w dół
No to w dół © sbor
Ciekawy odcinek czerownego
Ciekawy odcinek czerwonego © sbor
Prawdziewe MTB
Prawdziwe MTB © sbor

Kamyczki ktoś zamawiał
Kamyczki ktoś zamawiał © sbor
Trolle rządzą w Beskidach
Trolle rządzą w Beskidach © sbor

Widok na Brenną
Widok na Brenną © sbor


  • DST 48.48km
  • Teren 20.00km
  • Czas 03:57
  • VAVG 12.27km/h
  • Sprzęt Scott Spark 20
  • Aktywność Jazda na rowerze

Beskid Mały - eksploracja

Piątek, 20 czerwca 2014 · dodano: 20.06.2014 | Komentarze 4

Trasa niby lekka według mapy, ale było całkiem inaczej..bo nie popatrzyłem na przewyższenia :). Po porannych konsultacjach odnośnie dzisiejsze trasy ruszyłem w kolejną wyprawę. Zacząłem od miasta gdzie wstąpiłem do sklepu Remika po dętkę...zaraz słyszę cześć Seba ??? yyy parze a tu Paweł. Chwilkę rozmawiamy dopytuje się o czy trasa jaką założyłem jest przejezdna i ruszam w kierunku Straconki. Znajduję żółty szlak i zaczynam najdłuższą w dniu dzisiejszym wspinaczkę na Magurkę. Pierwszy raz zjeżdżam tą ścieżką ponieważ zawsze z innych stron atakowałem tą górę..początek luzik przyjemnie, kończy się pseudo asfalt i od razu ścianka na której mnie przymuliło. Dojeżdżam do rozwidlenia trzech szlaków i wbijam na czerwony..spokojnym tempie jadę na sam szczyt. Dosyć zimno jest i szybko coś jem i ruszam w stronę najwyższego szczytu Beskidu Małego. Sprawnie dojeżdżam na Czupel 933 m. n.p.m. ...teraz nagroda, czyli zjazd ? Na początku czerwona sekcja, oj już dawno nie miałem dupy za siodełkiem zjeżdżając w terenie. Odcinek czerwonego bardzo trudny,zero odpoczynku cały czas uwaga..rozwagą i walka z kamolcami, niestety brak znajomości ścieżek alternatywnych robi swoje, po 2 km zmienia drogę na żółty a następnie zielony..te dwa odcinki już były całkiem znośne, chodź nie obyło sie bez walki na zjeździe. Zjechałem praktyczne pod zaporę w Tresnej. Wbijam się na zaporę..Babia Góra i Pilsko zamglone lekko, chwilkę odpoczywam i ruszam główną drogą do Międzybrodzia Bielskiego. W Międzybrodziu zaczyna się ostania większa wspinaczka, na początek niebieski..oj kiepa mnie zniszczyła :P aż musiałem usiąść pod Nowym Światem, teraz niby łatwiej ma być zielonym do góry na Gaiki, bardzo fajny leśny odcinek, jedynie zaraz przed szczytem była tylko jedna ścianka nie do podjechania, 200 m z buta :) Jestem na szczycie :) chłopaki mówili czerwony do Staconki to klasyka..hm posłuchałem ich no i po ra ruszać w dół. Myślałem że na zjeździe sobie odpocznę ale nie tym razem. Cały czas koncentracja, nadgarstki odpadają i w dół. Obyło sie bez większych szkód, ale mnie ten zjazd wymęczył..widoczek z pierwszej części zjazdu miodzio, chyba najładniejszy widok na Bielsko jaki widziałem, aż sie zatrzymałem i posiedziałem chwilkę, polecam to miejsce jeśli ktoś tam nie był. Niestety nie zjechałem całego zjazdim bo nie jestem Remikiem i Pawłem itp..zjechałem na tyle ile czułem że dam radę. Jestem przy kościele w Straconce..łąpy odpadają, sił nie ma..no to trzeba wracać na Lipnik, jeszcze jedna górka i jestem na Lipnickiej..uff starczy na dziś. Oby mój organizm sie zregenerował do jutro, bo będzie wstyd. Popatrzyłem na dzisiejsze przewyższenia iii wyszło tylko 1550 m na 48 km...

Widoczek na Bielsko z pod Magury
Widoczek na Bielsko z pod Magury © sbor
Krowa na wysokości 909 m n.p.m. ?? jak to ?
Krowa na wysokości 909 m n.p.m. ?? jak to ? © sbor
Widok z Magury Wilkowickiej
Widok z Magury Wilkowickiej © sbor
Zbiornik szczytowo-pompowy - Żar
Zbiornik szczytowo-pompowy - Żar © sbor
Czupel najwyższy szczyt Beskidy Małego
Czupel najwyższy szczyt Beskidy Małego © sbor
Wypoczynek górski
Wypoczynek górski © sbor
I ja tu mam zjechać..nołp :p
I ja tu mam zjechać..nołp :p © sbor
Ciekawe ścieżki na czerwonym
Ciekawe ścieżki na czerwonym © sbor
Babia Góra i Pilsko
Babia Góra i Pilsko © sbor
Sluza między Jeziorem Żywieckim, a Międzybrodzkim
Śluza między Jeziorem Żywieckim, a Międzybrodzkim © sbor
Nowy Świat
Nowy Świat © sbor
Widok na Bielsko...aż się zatrzymałem i posiedziałem
Widok na Bielsko...aż się zatrzymałem i posiedziałem © sbor


  • DST 74.26km
  • Teren 40.00km
  • Czas 05:59
  • VAVG 12.41km/h
  • Sprzęt Scott Spark 20
  • Aktywność Jazda na rowerze

Beskid Śląsko-Rzeszowski

Piątek, 20 czerwca 2014 · dodano: 20.06.2014 | Komentarze 2

Ustawiłem się  z Grzegorzem i Marzeną na lotnisku w Bielsku..jestem o 9:03 na miejscu startowym. Od razu mówię, że może być ze mną problem ponieważ wstałem o 4..jechałem do Bielska 270 km i w biegu wsiadłem i jestem tutaj. Tempo ma być spokojnie, więc na początku mnie uspakajają. Ruszamy w stronę Wapiennicy, gdzie po chwili wbijamy do lasu i jedziemy nieznakowaną drogą pod schronisko na Dębowcu, tutaj atakujemy zielonym do góry, jest nie zła kara, od samego początku mocno pod górę. Tu korzeń..tu luźne kamienie.. całkiem inaczej się wyjeżdża niż u nas. Gdy zbliżamy się do połączenia z czerwonym odbijamy w prawo na jakąś drogę..gdzie oni mnie prowadza...początek zjazdu zapowiada się fajnie..z każdym metrem jest coraz fajnie...aż tu nagle hopka wyrasta przede mną.uf zatrzymałem się. Zjeżdżamy po torze DH do Wapiennicy. Znowu jedziemy jakimiś ścieżkami bocznymi i tak docieram do Jaworza i atakujemy Błatnią. Wyrypa nie zła. czasem warto jechać drogą boczną niż szlakiem, ścieżka jest dosyć przyjemną... docieram na Błatnią. Niedzielnych turystów mnóstwo, więc od razu jedziemy dalej. Międzyczasie pożyczam skuwacz jednej ekipie, nie redukujemy biegów na podjeździe :P bo kończy to się zerwaniem łańcucha. Dojeżdżamy do zielonego szlaku i zjeżdżamy nim do Brennej, niestety praktycznie na jednym z ostatnich odcinków łapie kacioszka, szybki serwis i ruszamy dalej. Jedziemy do niebieskiego gdzie pokonuje 6 km podjazd pod Kotarz niby nie stromo,a co chwile mnie przytyka. Na polanie przed Kotarzą robimy chwilkę postoju z widoczkiem na Beskid. Z Kotarzy na początku jedziemy czerwony i po 2km odbijamy na czarny kierując sie Stary Groń. Ten podjazd poszedł z rozpędu :) Teraz czeka nas zjazd do Brennej...nawet nawet sobie fajny, rzadko udaje mi się zjechać tutaj cały zjazd, tym razem powalczyłem i zjechałem. W Brennej udajemy sie na Grochówkę oraz piwko. Najedziemy wracamy najpierw wzdłuż Wisły a następnie bocznymi drogami do Bielskia-Białej. Wyjazd bardzo fajny, praktycznie wszędzie dało sie kręcić i to mi sie podoba..widoki niczego sobie :) jechać i delektować się  jazdą..no tylko jeszcze przydało by sie nie co mocy w nogach i nadgarstkach. Przewyższeń wyszło koło 1800 m.

Lecimy zielonym w stronę Wapiennicy
Lecimy zielonym w stronę Wapiennicy © sbor
Widok na jutrzejszą wyrypę rowerową
Widok na jutrzejszą wyrypę rowerową © sbor
Ekipkowo
Ekipkowo © sbor
Podjeżdżamy na Błatnią
Podjeżdżamy na Błatnią © sbor
Zjazd do Brennej
Zjazd do Brennej © sbor
Oj były dziś małe kamyczki :p
Oj były dziś małe kamyczki :p © sbor
Punkt widokowy..to jest to
Punkt widokowy..to jest to © sbor
Warto było się tu wyspinać
Warto było się tu wyspinać © sbor
Widok z drzewa
Widok z drzewa © sbor
Polana pod Kotarzą
Polana pod Kotarzą © sbor
Kotarz zdobyta :)
Kotarz zdobyta :) © sbor
Zjeźdżam..uwaga
Zjeżdżam..uwaga © sbor
Grzegorz..główny nawigator trasy
Grzegorz..główny nawigator trasy © sbor
Napinka Marzeny pod górkę
Napinka Marzeny pod górkę © sbor
Stary Groń
Stary Groń © sbor


  • DST 42.09km
  • Teren 15.00km
  • Czas 01:49
  • VAVG 23.17km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Leśne kręcenie

Wtorek, 17 czerwca 2014 · dodano: 17.06.2014 | Komentarze 0

Plan był ambitny..szybka krótka traska. Poznanie nowych opcji powrotu do Radomia bocznymi drogami. Dziś się udało zrealizować plan w 100 % znalazłem alternatywę powrotu ze Skaryszewa od Makowa bocznymi drogami prosto do lotniska. Nawierzchnia miejscami nie była za sympatyczna, ale kto mówił że będzie ladnie szybko i przyjemnie.  Trzeba poszukać jakieś osoby w tym Radomiu lub okolicy do jakiś wspólnych wyjazdów..bo samemu ileż można....

Co ta droga przyniesie ?
Co ta droga przyniesie ? © sbor
Leśne życie
Leśne życie © sbor
Okolica Grzmucina
Okolica Grzmucina © sbor


  • DST 36.31km
  • Teren 17.00km
  • Czas 02:14
  • VAVG 16.26km/h
  • Sprzęt Scott Spark 20
  • Aktywność Jazda na rowerze

Żółtoszwędanie

Niedziela, 15 czerwca 2014 · dodano: 15.06.2014 | Komentarze 4

Wiele jeszcze nie zostało do przejechania, aby zamknąć cały żółty szlak biegnący dookoła Rzeszowa. Przejechane mam około 80 %. Pozostało jeszcze dwa odcinki do przejechania. Zgłobień - Krzyż Milenijny oraz Przylasek - Zarzecze...jak czas dopisze to przy następnej okazji objadę w całości cały szlak. Dzisiaj postanowiłem przejechać odcinek Matysówka- Przylasek.. nie spodziewałem sie że będzie tyle problemów, ale w końcu jedna z trudniejszych sekcji na całym szlaku..dużo stromych podjazdów i zjazdy też niczego sobie. Szlak z tej strony Rzeszowa jest nawet dobrze oznaczony, choć zgubiłem się raz. Jak tak dalej pójdzie to na trasy w terenie będę jeździł z chłopakami co mają fulle, bo dla HT chyba za duża wyrypa będzie, ale jak to w terenie to w terenie :) jak ktoś nie chce to może męczyć asfalt.

Widok na smutny Rzeszów
Widok na smutny Rzeszów © sbor

Malinowe pole
Malinowe pole © sbor
No to zaczynamy ponownie
No to zaczynamy ponownie © sbor
Nad przepajścią
Nad przepaścią © sbor
Ukryty żółty szlak
Ukryty żółty szlak © sbor

Utrudnienia na trasie
Utrudnienia na trasie © sbor
Uwaga...na wyboje :)
Uwaga...na wyboje :) © sbor
Pozomkowo
Poziomkowo© sbor
Stadnika w Kielnarowej
Stadnina w Kielnarowej © sbor
10.8 stopnia..zima idzie  ?
10.8 stopnia..zima idzie ? © sbor


  • DST 48.93km
  • Teren 17.00km
  • Czas 02:29
  • VAVG 19.70km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ostatnie podrygi

Czwartek, 12 czerwca 2014 · dodano: 12.06.2014 | Komentarze 1

Pogoda wreszcie odpuściła i ja znalazłem czas na krótką przejażdżkę w poszukiwaniu nowych ścieżek. Najpierw kieruje się do Sołtykowa standardową nielegalną drogą prze budowę, a następnie wjeżdżam do lasu i tańczę sobie po całej ścieżce z powodu zbyt dużej ilość sypkiego piasku. Na szczęście druga część lasu jest już bardziej przyjazna i docieram bez przeszkód  do Skaryszewa. Mała przerwa na jedzenie i jade do Edwardowa.. tzn mam zamiar ale Kobylanka nie pozwala mi na kontynuowanie trasy i wracam polami uprawnymi do Skaryszewa. Chwilę odwiedzam znajomą z pracy...w centrum Skaryszewa. Po 20:30 ruszam w stronę Radomia. Niestety wymyślam nowa drogę, która nie do końca się sprawdziła i wracam w ciemnością do miasta. To nie był dobry dzień...na dodatek wyszły dodatkowe koszty do modernizacji..eh

Słońce powoli zachodzi
Słońce powoli zachodzi © sbor
Gdzieś na trasce
Gdzieś na trasce © sbor
Stary młyn w Skaryszewie
Stary młyn w Skaryszewie © sbor
Niby ścieżka jest
Niby ścieżka jest © sbor
Bule flower
Bule flower © sbor
Pora na zbiory
Pora na zbiory © sbor
Sebastian jaki Ty straszny jesteś
zabawa w chowanego  © sbor


  • DST 111.20km
  • Teren 41.00km
  • Czas 05:49
  • VAVG 19.12km/h
  • Sprzęt Scott Spark 20
  • Aktywność Jazda na rowerze

Słoneczna wyprawa - Mała

Poniedziałek, 9 czerwca 2014 · dodano: 10.06.2014 | Komentarze 4

Odbieram decyzje związaniem nadania mi uprawnień budowlanych, a tu sms ? o 11 traska. Um nie wyrobie się. W pośpiechu próbuje się ogarnąć i na 11:35 jestem gotowy do wyjazd. Pogoda jest rodem z Afryki. Miejsca docelowe wybiera Jacek, ja mam tylko tam dojechać. Troszkę obawiam się słońca, ale zapasy wody zabieram. Pierwsze kilometry idą sprawnie.. kierujemy się na krzyż milenijny w Niechobrzu, gdzie słońce zaczyna mi dokuczać. Gdzie ten cień ? dopiero za krzyżem jedziemy w Wielkim Lesie nie co w cieniu, ale później już Jacek prowadzi dla mnie nieznaną dotąd drogą. Szuterki..troche asfaltu, temperatura na sigmie pokazuje 38,2 uf :p. dojeżdżamy do Broniszowa i czarnym kierujemy się na Krzyż III Tysiąclecia. Robimy chwilke przerwy i dalej śmigamy do Niedzwiadej, tam odbijamy do Małej, gdzie zaczyna sie podjazd kara pod pomnik Jezusa Chrystusa z 1937 r..  Oj  straciłem sporo zdrowia aby dojechać na szczyt. W nagrode czekał na mnie zimny leżak do wypicia :p. Pora  wracać na stare śmiecie, bo zapis z pod pomnika mówi, że znajdujemy sie na pogórzy Ciężkowickim, ale to chyba jakiś błąd bo według moich map jest to pogórze Strzyżowskie. Wracamy przez Wielopole, Pstrągową, Grochowiczną do Rzeszowa. Ja niestety cały wyjazd na hamulcu ręcznym w przednim kole śmigałem, ale jeszcze jeden wyjazd i powinno być znacznie lepiej....

Niby napinka :)
Niby napinka :) © sbor

Okolicza malownicza
Okolica malownicza © sbor
Do nieba :)
Do nieba :) © sbor
No i ja na szczycie
No i ja na szczycie © sbor
Krzyż III Tysiąclecia
Krzyż III Tysiąclecia © sbor
Widok z platformy
Widok z platformy © sbor
Prawie jak w Rio de Janeiro
Prawie jak w Rio de Janeiro © sbor
Lecimy do Brzeziny
Lecimy do Brzeziny © sbor


  • DST 39.02km
  • Teren 13.00km
  • Czas 02:16
  • VAVG 17.21km/h
  • Sprzęt Scott Spark 20
  • Aktywność Jazda na rowerze

Co Cie nie zabije...

Niedziela, 8 czerwca 2014 · dodano: 08.06.2014 | Komentarze 0

Obawiałem się na drugi dzień co będzie z  nogą, bardziej napuchnie ? nie będę wstanie chodzić ? W sumie po pierwszym dniu regeneracji widzę mały postęp, choć nadal idąc nie czuje sie za pewnie. Oby przez najbliższy tydzień noga wróciła do pełni sprawnosci idąć za mottem " Co Cie nie zabije to Cie wzmocni"

Okolica Rzeszowa
Okolica Rzeszowa © sbor


  • DST 57.05km
  • Teren 40.00km
  • Czas 05:20
  • VAVG 10.70km/h
  • Sprzęt Scott Spark 20
  • Aktywność Jazda na rowerze

Bieszczadowy..Beskid Niski

Niedziela, 8 czerwca 2014 · dodano: 08.06.2014 | Komentarze 3

Tego się nie spodziewałem. Najlepszy wyjazd to tej pory jakie w tym roku jechałem. Tomasz zaprojektował trasę..przeważnie ja sobie sam ustala trasę lub po ustaleniach z ekipą coś się tworzy. Tym razem było inaczej. Tomasz wybrał co najlepsze z pogranicza Bieszczadów oraz Beskidu Niskiego. Wyjeżdżamy z rana na dwa samochody..razem a nie jeden o jednej drugi o drugie itp. W spokojnym w miarę przepisowym tempie dojeżdżamy do miejsca startowego..Szczawne. Na początek nie miła sytuacja z hamulcem Łukasza, no ale jak już tu przyjechał to zdecydował się na podróż bez przedniego hampla – respekt J. Ruszamy na początek szlakiem szraczkowatym w stronę Rzepedki. Od razu na samym początku trzeba jechać pod górę czego nie lubię, ale przecież to góry..jak będę chciał pojeździć po płaskim to wybiorę się do Głogowa lub Radomia :P. Wyjeżdżamy z lasu i zaczyna się..słońce..widoki na Bieszczady i Beskidy. Dojeżdżamy do Rzepedki (708 m) i kierujemy się w stronę wyciągu w Karlikowie. Tam klimat prawie jak z Beskidu Śląskiego. Wracam z powrotem na szlak, który jest kiepsko oznakowany, po chwili gubimy go i drogą boczną docieramy na Kiczerę. Stamtąd szybko odnajdujemy czerwony szlak i podróżujemy malowniczymi ścieżkami Beskidu Niskiego..niebo w gębieJ. Na Wahalowski Wierchu (666 m)oznaczam naszą teamową wlepą teren J. Zjeżdżamy czerwonym do Schroniska w Komańczy, a następnie szukamy w mieście czegoś ciepłego do zjedzenia. Trafiamy do baru..w którym zamawiamy frytki oraz Bro. Browarek zimny ok..ale ilość frytek na tace znikoma. Po chwilowej przewie ruszamy w stronę Jeziorek Duszatyńskich. Upał się daje w znaki lub browarek. Gdy trafiamy do sekcji technicznej na jednym stromym podjeździe nie udaję mi się wyjechać przystawiło mnie i lecę do tyłu, niestety nie udaje mi się wypiąć jednym butem z roweru i loduje w krzakach. Ból w nodze jest potworny, pojeżdżono ? zaraz dojeżdża Łukasz i ściąga rower ze mnie. Nie ruszam się w ogóle chwile..noga boli ale trzeba sprawdzić feralną nogę. Łukasz pomaga mi się wydostać i kolorowo nie jest. Z takimi ludźmi się aż chce jeździć, zawsze pomogą w sytuacji trudnej, a nie jak nie którzy tylko potrafią narzekać itp. Po prostu zgrana fajna ekipa. Na szczęście więzadła nie zerwane bo mogę stać na nodze, ale nie mogę jej wyprostować. Próbuje jechać dalej ból ustaje gdy kręcę. Docieramy do Jeziorek Duszatyńskich i odpoczywamy sobie, niestety chodzenie nie jest mi wskazane. Kuje w nodze… ale jakoś trzeba sobie poradzić. Jak już tu jestem to trzeba całość przejechać. Od jeziorek czeka nas sekcja wypychu roweru po stromym odcinku, lekko się wypłaszcza próbujemy jechać i dojeżdżamy na szczyt. Teraz czeka na nas niebieski szlak do przełęczy Suliła. Odciek zjazdowy bardzo fajny, nawet miejscami jadę równo z chłopakami. Docieram na przełęcz i teraz w nagrodę wspinaczka pod Suliłę(759 m) Oj kiepa była mocna na końcu zabrakło przełożenia i sił. Zjeżdżamy polnymi malowniczymi drogami do Rzepedzi, a następnie szosą dojeżdżamy do samochodów. Oby więcej takich wyjazdów było w tym składzie..oczywiście jedno wolne miejsce w aucie było. Jacku szkoda że Cie nie było, ale następnym razem mam nadzieje że uda się wspólny wypad w doborowym towarzystwie.
Cerkiew -
Szczawne
Cerkiew - Szczawne © sbor
Rowerowa
wspinaczka
Rowerowa wspinaczka © sbor
Widok z
Rzepedki 708 m n.p.m
Widok z Rzepedki 708 m n.p.m © sbor
Towarzysze
wyprawy
Towarzysze wyprawy © sbor
Kamienie w
okolicach Kiczery
Kamienie w okolicach Kiczery © sbor
Polana widokowa
Polana widokowa © sbor
Tak to można
sobie jechać
Tak to można sobie jechać © sbor
Wahalowski
Wierch
Wahalowski Wierch © sbor
Oznakowanie teamowe Trolllo :)
Oznakowanie teamowe Trolllo :) © sbor
Kolej
wąskotorowa...nieczynna
Kolej wąskotorowa...nieczynna © sbor
Jeziorko Duszatyńskie - mniejsze
Jeziorko Duszatyńskie - mniejsze © sbor
I ja tu byłem :)
I ja tu byłem :) © sbor
Gdzie tera ?
Gdzie tera ? © sbor
Jeziorko
Dyszatyńskie - Duże
Jeziorko Dyszatyńskie - Duże © sbor
Chryszczata zdobyta 997 m .n.p.m
Chryszczata zdobyta 997 m .n.p.m © sbor
Ta kiepa
czeka na nas...Suliła
Ta kiepa czeka na nas...Suliła © sbor
Tutaj i ja nie podołałem..był wypych
Tutaj i ja nie podołałem..był wypych © sbor
Widokowo
Widokowo © sbor
Komańcza w dole
Komańcza w dole © sbor
Wiatraki w
okolicach Bukowska
Wiatraki w okolicach Bukowska © sbor
Kontuzjowana noga - do wymiany
Kontuzjowana noga - do wymiany © sbor


  • DST 14.01km
  • Teren 1.00km
  • Czas 00:41
  • VAVG 20.50km/h
  • Sprzęt Scott Spark 20
  • Aktywność Jazda na rowerze

Miastowy test

Piątek, 6 czerwca 2014 · dodano: 06.06.2014 | Komentarze 0

Tylko na szybkości przetestowałem nowe opony. Na asfalcie się kręcą, ciekawe jak w terenie będą się sprawować. Jutro pewnie będzie pierwszy test.