Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi sebol z miasteczka Kraków. Mam przejechane 82367.00 kilometrów w tym 15840.71 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.17 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

2026 button stats bikestats.pl 2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl 2011 button stats bikestats.pl 2010 button stats bikestats.pl 2009 button stats bikestats.pl 2008 button stats bikestats.pl 2007 button stats bikestats.pl 2006 button stats bikestats.pl

Zdobyte szczyty


Moja okolica:
Bardo 534 m n.p.m.
Chełm 528 m n.p.m.
Prządki 515 m n.p.m.
Patria 510 m n.p.m.
Królewska Góra 554 m n.p.m.
Kopalina 463 m n.p.m.
Grzywacka 567 m n.p.m.
Strzałówka 478 m n.p.m.
Liwocz 562 m n.p.m.
Biała Góra 405 m n.p.m.

Tatry:
Dolina Gąsienicowa (Murowaniec) 1520 m n.p.m.

Beskid Zachodni:
Przełęcz Krowiarki 1018 m n.p.m.

Sudety:
Przesieka 765 m n.p.m.
Bobrowe Skały 634 m n.p.m.
Rozdroże pod Zwaliskiem 995 m n.p.m.
Skalnik 948 m n.p.m.
Petravka 1262 m n.p.m.
Akademicka Strzecha 1282 m n.p.m.

Beskid Wyspowy:
Luboń Wielki 1022 m n.p.m.
Lubomir 904 m n.p.m.
Jasień 1054 m n.p.m.
Mogielica 1171 m n.p.m.

Pogórze Wiśnickie:
Góra Południowa 333 m n.p.m.
Szpilówka 515 m n.p.m.

Spiska Magura/ Podhale:
Przełęcz Zdiar 1125 m n.p.m.

Beskid Niski:
Rotunda 776 m n.p.m.
Kamień 857 m n.p.m.
Grzywacka 567 m n.p.m.
Magura Małastowska 813 m n.p.m.
Czerteż 638 m n.p.m.
Fujów 767 m n.p.m.
Jałowa Kiczera 578 m n.p.m.
Polana 651 m n.p.m.
Homola 712 m n.p.m.
Baranie 754 m n.p.m.
Wahalowski Wierch 666 m n.p.m.
Cergowa 716 m n.p.m.
Czarna 703 m n.p.m.
Ostra 687 m n.p.m.
Kozie Żebro 847 m n.p.m.
Bucznik 519 m n.p.m.
Łysa Góra 641 m n.p.m.
Przymiarki 633 m n.p.m.
Flasza 663 m n.p.m.
Rzepedka 708 m n.p.m.
Wysokie 657 m n.p.m.
Magura 822 m n.p.m.
Ostry Wierch 938 m.n.p.m.

Beskid Makowski:
Groń 810 m n.p.m.
Okrąglica 1239 m n.p.m.
Koskowa Góra 866 m n.p.m.

Beskid Śląski:
Kotarz 985 m n.p.m.
Barania Góra 1220 m n.p.m.
Błatnia 917 m n.p.m.
Szyndzielnia 1001 m n.p.m.
Klimczok 1117 m n.p.m.
Kozia Górka 686 m n.p.m.
Skrzyczne 1276 m n.p.m.
Małe Skrzyczne 1211 m n.p.m.
Malinów 1115 m n.p.m.
Przełęcz Karkoszczonka 729 m n.p.m.
Przełęcz Salmopol 934 m n.p.m.
Malinowska Skała 1152 m n.p.m
Orłowa 813 m n.p.m.
Trzy kopce 810 m n.p.m.
Stary Groń 792 m n.p.m.
Magura Wiślańska 1140 m n.p.m.
Równica 885 m n.p.m.
Stołów 1035 m n.p.m.
Szoszów Wielki 885 m n.p.m.
Wielki Stożek 978 m n.p.m.
Przełęcz Kubalonka 761 m n.p.m.
Wielka Czantoria 995 m n.p.m.

Beskid Żywiecki:
Pilsko 1535 m n.p.m.
Rysianka 1322 m n.p.m.
Rycerzowa Wielka 1226 m n.p.m.
Rycerzowa Mała 1206 m n.p.m.
Babia Góra 1725 m n.p.m.

Beskid Mały:
Przegibek 663 m n.p.m.
Hrobacza Łąka 828 m n.p.m.
Magura Wilkowicka 909 m n.p.m.
Żar 761 m n.p.m.
Czupel 933 m n.p.m.
Kocierz 756 m n.p.m.
Potrójna 883 m n.p.m.
Gaiki 808 m n.p.m.
Leskowiec 922 m n.p.m.

Góry Świętokrzyskie:
Łysica 612 m n.p.m.
Kobyla Góra 391 m n.p.m.
Patrol 388 m n.p.m.
Duża Skała 444 m n.p.m.
Łysa Góra 594 m n.p.m.
Biesak 377 m n.p.m.
Klonówka 473 m n.p.m.
Miejska Góra 426 m n.p.m.
Telegraf 408 m n.p.m.
Bukowa Góra 484 m n.p.m.

Gorce:
Turbacz 1310 m n.p.m.

Beskid Sądecki:
Radziejowa 1262 m n.p.m.
Ubocz 820 m n.p.m.
Kozie Żebro 888 m n.p.m.
Wielki Rogacz 1182 m n.p.m.
Runek 1080 m n.p.m.
Jaworze 882 m n.p.m.
Skalnik 669 m n.p.m.
Jaworzyna Krynicka 1114 m n.p.m.

Pogórze Przemyskie:
Piaskowa 470 m n.p.m.
Suchy Obycz 618 m n.p.m.
Kiczerka nad Łomną 499 m n.p.m.
Kanasin 555 m n.p.m.
Bziana 578 m n.p.m.
Kopystańka 541 m n.p.m.

Bieszczady:
Chryszczata 997 m n.p.m.
Hulskie 846 m n.p.m.
Kaczmarewka 728 m n.p.m.
Kiczerka 910 m n.p.m
Przełęcz Wyżna 886 m n.p.m
Łopiennik 1069 m n.p.m
Chocień 620 m n.p.m
Trohaniec 939 m n.p.m
Kobylanka 806 m n.p.m
Przełęcz Żebrak 816 m n.p.m
Suliła 806 m n.p.m
Durna 979 m n.p.m

Roztocze:
Łysa Góra 331 m n.p.m
Tłomska Góra 325 m n.p.m
Czerwona Góra 325 m n.p.m
Góra Łysiec 325 m n.p.m.

Mazowsze:
Sowie Góry 161 m n.p.m
Krakowa Góra 280 m n.p.m
Jaroszowa Góra 166 m n.p.m
Altana 408 m n.p.m

Jura Krakowsko - Częstochowska:
Graniczna 476 m n.p.m
Góra Zborów 468 m n.p.m
Zielona Góra 343 m n.p.m
Góra Birów 429 m n.p.m.

Pogórze Ciężkowickie:
Wał Rychwałdzki 526 m n.p.m.
Styrek 430 m n.p.m.
Lubinka 412 m n.p.m.
Góra Św. Marcina 394 m n.p.m.
Nosalowa 365 m n.p.m.
Słona Góra 403 m n.p.m.

Rumuńskie Karpaty:
Pasul Prislop 1416 m n.p.m.
Pasul Bucin 1287 m n.p.m.
Pasul Pangarati 1256 m n.p.m.
Pasul Setref 825 m n.p.m.

Czechy:
Praded 1492m n.p.m.

Włochy:
Passo di Sella 2240 m n.p.m.
Passo Pordoi 2239 m n.p.m.
Passo Compolongo 1875 m n.p.m.
Passo Gardena 2121 m n.p.m.
Przełęcz(Passo) Stelvio 2760 m n.p.m.

Szwajcaria:
Umbrail 2503 m n.p.m.

Austria:
Hotchor 2504 m n.p.m.

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy sebol.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 29.25km
  • Teren 12.00km
  • Czas 01:27
  • VAVG 20.17km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Przedmieścia Puszczy Kozienickiej

Środa, 5 marca 2014 · dodano: 05.03.2014 | Komentarze 2

Poszukuje ciekawych miejscówek w okolicach Radomia ciąg dalszy. Dzisiaj padło na Puszcze Kozienicką. Teren pagórkowaty i to mi się podoba, jedynie miejscami troszkę większe ilości piasku przeszkadzają w przemieszczaniu się. Chciałem odwiedzić w Puszczy trzy miejsca, udało się jedno znaleźć..na pozostałe nie starczyło czasu. Ogólnie pod koniec nawet gorąco się zrobiło jak zgubiłem zielony szlak rowerowy, a tu ciemno zaczyna sie robić a ja w lesie, w którym jestem pierwszy raz w życiu. Intuicyjnie pojechałem i udało się jakoś wyjechać z lasu i bocznymi drogami wróciłem do miasta. Jak się cieplej zrobi to myślę, że dobrze zapoznam się z terenami Puszczy Kozienickiej bo jest tu gdzie pojeździć, a to tylko 9 km od kwatery...
Wjazd do Kozienickiego Parku Krajobrazowego
Wjazd do Kozienickiego Parku Krajobrazowego © sbor

Leśny bunkier
Leśny bunkier © sbor
Bunkier w Kozienickiej Puszczy
Bunkier w Kozienickiej Puszczy © sbor


  • DST 45.56km
  • Teren 17.00km
  • Czas 02:25
  • VAVG 18.85km/h
  • Sprzęt Scott Spark 20
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wszędzie najlepiej jest tam gdzie... nas nie ma...

Niedziela, 2 marca 2014 · dodano: 02.03.2014 | Komentarze 2

Coś nowego proszę...Cel na dzień dzisiejszy urodził się wczoraj. Jakoś mnie natknęło żeby wybrać się do miejscowości, która zawsze mijam podróżując pociągiem na trasie Rzeszów - Kraków. Będziemyśl to było miejsce docelowe. Udało się tam dojechać. Zaczynając od początku najpierw ruszyłem w stronę osiedla "Krajobrazowego" i tak dojechałem na strzelnicę i dalej podążałem na słoneczny Stok. Tutaj już wbiłem się na niebieski szlak rowerowy i jechałem nim aż do Zgłobnia. Przy kościele w Zgłobniu już namierzyłem żółty szlak i ruszyłem w nieznane. Nie wiedziałem czego się spodziewać..będzie płasko i nudno..i tutaj miła niespodzianka, fajne odcinki terenowe prawie do samego Będziemyśla i na dodatek górki non stop. Przy ładniej pogodzie można było by podziwiać piękny krajobraz, ale dziś pogoda nie rozpieszczała. Żółty szlak dookoła Rzeszowa kiepsko oznakowany..zdążyłem się przyzwyczaić do tego i zgubiłem go w końcowym fragmencie dojazdu do mieściny, ale za to z korzyścią troszke więcej w terenie pokręciłem. Na przystanku zrobiłem sobie odpoczynek, ktoś zapomniał kielona zabrać z sobotniej imprezy ostatkowej :) wódeczke jednak wypili i obszedłem się tylko smakiem. Zjadłem coś i pojechałem szukać żółtego szlaku..znalazłem go w Dąbrowej. Dojechałem do dworu z 1870 r. i dalej bocznymi drogami dojechałem do torów w Trzcianie. Tutaj kombinacje alpejskie co do ścieżek..na mapie jest jakaś droga no to jadę :) W sumie fajne odcinki do jazdy na przyszłosć będę wiedział jak jechać równoległa drogą do E-4 w terenie. Dojeżdżam do Kamyszyna..uu powietrze mi schodzi..buty spd się nie chce wypiąć..dopompowuje powietrza w dętce i jadę dalej do Mrowli i Rudnej Wielkiej..tam odbijam na Dworzysko na kolejny odcinek terenowy i tak dojeżdżam do Krakowskiej i ponownie dopompowuje powietrza. Jadę tak aż do stadionu resovii..tutaj powietrze całkowicie schodzi i już się nic nie da zrobić i spacerkiem wracam do domu. Wyjazd mega fajny, szkoda tylko że słońce nie dopisała i awarie troszkę popsuły całość wyjazdu..po za tym pewnie pare osób jeżdżących na HT pewnie nie do końca było by zadowolonych z odcinków terenowych. Pewnie jeszcze wrócę na tą trase w tym roku...
Szczelnica - staroniwa
Strzelnica - staroniwa © sbor
Dziewicze tereny rzeszowszczyzny
Dziewicze tereny rzeszowszczyzny © sbor

Słabo oznakowany żółty
Słabo oznakowany żółty © sbor

Pocące się drzewa
Pocące się drzewa © sbor
Gdzieś w terenie
Gdzieś w terenie © sbor


Środek miejscowości
Środek miejscowości © sbor

Kwiaty powoli zakwitają już
Kwiaty powoli zakwitają już © sbor

Na jednego do Będziemyśla ?
Na jednego do Będziemyśla ? © sbor

Tutaj pan nie wjedzie
Tutaj pan nie wjedzie © sbor
Obiekt z 1870 r
Obiekt z 1870 r © sbor
Widok z ambony
Widok z ambony © sbor

Widok na scotta z góry
Widok na scotta z góry © sbor


  • DST 54.75km
  • Teren 20.00km
  • Czas 02:47
  • VAVG 19.67km/h
  • Sprzęt Scott Spark 20
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rzeszowski wypad za miasto...

Sobota, 1 marca 2014 · dodano: 01.03.2014 | Komentarze 6

Początek sezonu jest na razie przyjemny. Widomo pogoda jeszcze nie ta, dyspozycji fizyczna też. Ale w dobrej atmosferze minął wypadzik. 5 osób z BS albo oficjalnie z TrollTeamu zjawiło się pod tunelem, nie spodziewałem się takich tumów. Jak zawsze na początek problem największy gdzie tu jechać? Przebieg trasy mieliśmy tworzyć podczas jazdy i tak było. Najpierw pojechaliśmy zobaczyć jak się mają warunki w lesie Słociński, było w miarę w porządku to jedziemy na Magdalenę. W drodze na szczyt kupujemy sobie po browarku, ja musiałem kupić jakiś smakowy bo miałem kaca i zwykłego browarka pewnie bym nie wypił. Chwilka przerwy i potem jedziemy zielonym szlakiem do Albigowej i w dół do Woli Rafałowskiej przed podjazdem każdego z nas dopada głód..to śmigamy pod remizę w Zabratówce. Ładujemy akumulatory i ogień do góry w kierunku Borówek. Później już w słonecznej ładnej pogodzie wracamy do domu przez Chmielnik oraz serpentynę.

Ekipa wycieczkowa
Ekipa wycieczkowa © sbor

Trzy szlaki jeden cel :)
Trzy szlaki jeden cel :) © sbor

Pedała spd mają duże zastosowanie
Pedała spd mają duże zastosowanie © sbor

To co lubie...bro i turystyka rowerowa
To co lubie...bro i turystyka rowerowa © sbor

Rzut oka na górki
Rzut oka na górki © sbor
Oj była kiepa
Oj była kiepa © sbor



  • DST 33.23km
  • Teren 4.00km
  • Czas 01:44
  • VAVG 19.17km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Radomskie poszukiwania - Las Kapturski

Czwartek, 27 lutego 2014 · dodano: 27.02.2014 | Komentarze 0

W wielkim mieście podejście drugie. Specjalnie nie wiedziałem gdzie tu się zabrać. Padło na wypad do Lasu Kapturskiego. Przez las prowadził zielony szlak, który wczoraj znalazłem i jechałem według wytycznych, przy okazji znalazł się i jakiś szlak rowerowy, który wypróbuje innym razem. Sama jazda w lesie bardzo przyjemne, jak będzie mało czasu to na szybko będzie można tu częściej zaglądać bo mam nie daleko. Później troszkę się pogubiłem, ale na szczęście udało mi sie wrócić na właściwą drogę i odwiedziłem północno- wschodnią  część Radomia wraz z lotniskiem gdzie odbywają się sławne zawody Air Show. Na koniec już w ciemnościach pojechałem  w stronę centrum i wróciłem na kwatere. Teraz trzeba będzie wypróbować ciekawa miejscówkę koło Radomia i nawet  górki podobno tam są...Puszcza Kozienicka czeka w następnych tygodniach na eksplorację

Tor off-rajdowy
Tor off-rajdowy © sbor
Pozostałości po torze
Pozostałości po torze © sbor
I znalazł się jakiś szlak rowerowy
I znalazł się jakiś szlak rowerowy © sbor

Elektrociepłownia zdecydowanie mniejsza...od Rzeszowskiej
Elektrociepłownia zdecydowanie mniejsza...od Rzeszowskiej © sbor

Port lotniczy w budowie
Port lotniczy w budowie © sbor
Najważniejszy obiek Urzędu Miasta Radom
Najważniejszy obiek Urzędu Miasta Radom © sbor
Deptak na Żeromskiego
Deptak na Żeromskiego © sbor


  • DST 25.70km
  • Teren 2.00km
  • Czas 01:14
  • VAVG 20.84km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Poznajemy Radom..cz. 1 - Zalew Borki

Wtorek, 25 lutego 2014 · dodano: 25.02.2014 | Komentarze 3

Rower już w Radomiu, więc szkoda czasu marnować na obijanie się. Już kilka kg przybyło..to teraz trzeba wziąć się za wypracowaniem jakieś formy rowerowej :p. Miasto dopiero poznaje i staram sie jakoś odnaleźć w tym całym zamieszaniu. Nie jest łatwo bo jest dosyć duże i co chwile jakieś boczne uliczki. Postanowiłem podjechać nad miejsce letnich zabaw wodnych Radomiaków :) przynajmniej tak mi się wydaje...odwiedziłem też mały odcinek zielonego szlaku pieszego...pewnie spróbuje jakoś go w całości obczaić..ale chyba do Łańcuta nim nie dojadę??.... Wyjazd pokazał mi też, że jeszcze wieczory są zimne i nieprzyjemne..jechałem w temperaturze -2 stopni...ciepło nie było, ale uczymy się na błędach..jak to w życiu :)


Zalew Borki
Zalew Borki © sbor

Jedyny szlak w Radomiu
Jedyny szlak w Radomiu © sbor


  • DST 44.74km
  • Czas 02:04
  • VAVG 21.65km/h
  • Sprzęt Scott Spark 20
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z wizytą w Soczi

Niedziela, 16 lutego 2014 · dodano: 16.02.2014 | Komentarze 1

Wybrałem się na krótki wypad za miasto..odwiedziłem dwory z XIX w Zgłobniu i pokręciłem po okolicznych pagórkach. Podjazdy na razie idą kiepsko, ale czego oczekiwać po 100 km przejechanych w tym sezonie. Nie ma co marudzić trzeba się zbroić..bo nie jeden fajny wyjazd planuje w tym roku, a góry szybko weryfikują Twoją słabość :) Motywacja do jazdy wróciła, ze zdrowiem lepiej...oby tak dalej, no jedynie sprzęt troszkę obraził się na mnie, ale na następnym tygodniu już doprowadzę go do pełnej sprawności..samemu lub z czyjąś pomocą.

Ogień olimpijski z Soczi
Ogień olimpijski z Soczi © sbor
Tutaj dziś będę ?
Tutaj dziś będę ? © sbor

Dwór obronny - Zgłobień
Dwór obronny - Zgłobień © sbor


Dwór z XIX w. w Zgłobniu
Dwór z XIX w. w Zgłobniu © sbor
Ja padłem na szczycie i rower też
Ja padłem na szczycie i rower też © sbor

Dzwon dzownowi nierówny
Dzwon dzownowi nierówny © sbor


  • DST 44.32km
  • Czas 02:14
  • VAVG 19.84km/h
  • Sprzęt Scott Spark 20
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zaczynamy zabawę na nowo

Sobota, 15 lutego 2014 · dodano: 15.02.2014 | Komentarze 3

Powolutku trzeba zaczynać kolejny sezon rowerowy. Na razie mi się nie spieszy, ale że pogoda była łaskawa to zdecydowałem się na jakaś trasę na której towarzyszył mi dziś Jacek. Nie mieliśmy jakiegoś konkretnego celu i w czasie jazdy modyfikowałem i wymyślałem gdzie by tu jechać. Na sam początek podjazd legenda dla Rzeszowian czyli wyjazd pod Rocha. Mały odpoczynek na punkcie widokowym i dalej zmierzamy do Kielnarowej szybkim zjazdem. Tutaj napotykam niebieski szlak rowerowy, który gubimy dosyć szybko..i jedziemy do Tyczyna przez park zahaczając o Pałac. Potem postanawiamy jechać do Siedlisk..było to dosyć płaski odcinek, ale wiatr nie ułatwiał nam zadania. Ma szczęście od Zarzecze lecieliśmy już z wiatrem i tak do Boguchwały z wiatrem w plecy pędziliśmy na dworzec PKP :p. Mała przerwa na regeneracje i baton i jazda do Racławówki ..jak już zacząłem odczuwać zmęczenie i zimno to postanowiliśmy wrócić do Rzeszowa.

Po małym liftingu
Po małym liftingu © sbor

Rzut oka na miasto
Rzut oka na miasto © sbor


Lekki jak piórko :)
Lekki jak piórko :) © sbor

Jacek na trasie
Jacek na trasie © sbor
Pałac Wodzickich
Pałac Wodzickich © sbor

Niszczejąca część pałacu
Niszczejąca część pałacu © sbor
Czymś trzeba było się ogrzać
Czymś trzeba było się ogrzać © sbor
Boguchwała PKP :)
Boguchwała PKP :) © sbor


Podsumowanie roku 2013

Poniedziałek, 6 stycznia 2014 · dodano: 06.01.2014 | Komentarze 3

Nadszedł czas podsumowania poczynań w roku 2013..jak każdy rok przyniósł dużo zwrotów akcji i fajnych przeżyć podczas jazdy na dwóch kółkach. Sezon rowerowy zaczął się bardzo i to bardzo późno w porównaniu do wcześniejszych lat, a powodem tego była nasza piękna spóźniona zima. Na dobrą sprawę to dopiero od kwietnia zacząłem regularnie kręcić po drogach Polskich
widoczek z Rocha
widoczek z Rocha © sbor

Po roku przebywania na delegacji poznałem fajnych ludzi z Pułtuska, którzy również dużo kręcili na rowerach i jak była okazja zabierałem się razem z nimi na przejażdżki
ekipa szosowa z
Pułtuska
ekipa szosowa z Pułtuska © sbor

W kwietniu zaczęły się fajne wyjazdy… nie mogło zabraknąć okolic Strzyżowa , gdzie jest wiele fajnych tras
Ekipa z
zielonego jeepa
Ekipa z zielonego jeepa © sbor

Na przełomie maja i kwietnia w czasie trwającego długiego weekendu jak zawsze staram się pojawić w Beskidach. Tym razem nie było inaczej. Chodź pogoda nie sprzyjała do końca to i tak było grubo.
Prawie
cała ekipka z wyjazdy..
Prawie cała ekipka z wyjazdy.. © sbor

Podczas wyjazdów w Beskidy wiele można się nauczyć, za równo jeżeli chodzi o technikę i szacunek do gór. Ścieżki w tych terenach są specyficzne, wymagają samo zaparcia żeby je pokonywać. W porównaniu do naszych okolic tzw. telewizory mogą sprawi wiele problemów dla osób pierwszy raz zmagających się tego typu ścieżkami rowerowymi.Ale dla takich widoków warto….
eh..ta pogoda...ale do góry trzeba
eh..ta pogoda...ale do góry trzeba © sbor

Pora wracać na własne śmieci..czyli gdzie ? Pułtusk czy Rzeszów ciężko powiedzieć bo 5 dni w ciągu tygodnia spędzać na Mazowszu, a tylko 2 dni jestem na Podkarpaciu. Tereny znajdujące się w okolicach Rzeszowa bardziej mi się podobają, ale jak trzeba to trzeba siedzieć na zesłaniu w Pułtusku :P
Góreczki
Góreczki © sbor

W maju przyszedł czas na zmianę ramy, przerzuciłem się na fulla. Padło na Scotta Sparka 20. Czy zmiana na lepsze to się jeszcze okaże.
Scott Spark
Scott Spark © sbor

Nie skończył się jeszcze dobrze maj, a ja znowu w górach. Welcome tu Bielsko-Biała
Widok na
Babine i inne góry
Widok na Babine i inne góry © sbor

I
ja(Wojtek) tu dojechałem...:)
I ja(Wojtek) tu dojechałem...:) © sbor

Nawet Tatry udało się uchwycić na zdjęciu, może to nie tyle kilometrów w linii prostej co z Rzeszowa lub Bieszczad, ale i tak krajobraz pikny
Babina
z Klimczoka plus zars Tatr
Babina z Klimczoka plus zars Tatr © sbor

Babia i reszta widziana z czerwonego
Babia i reszta widziana z czerwonego © sbor

Nic tylko jeździć, jak się ma siłę J i jest coś pod nogą. Nie można zapomnieć o Pułtusku tutaj też się powoli rozkręcam i robię jakieś dłuższe trasy jeżeli czas mi na to pozwala. Nie może zabraknąć Zamku w Pułtusku najdłuższym rynkiem w Europie ..Fortów Pułtuskich oraz zapory z elektrownią wodną na Narwi.
ZaporaDębe
ZaporaDębe © sbor
Fort Pułtuski
Fort Pułtuski © sbor
Urząd
miasta i zamek w Pułtusku
Urząd miasta i zamek w Pułtusku © sbor

Zaczyna się kalendarzowe lato. Sezon już w pełni, można w końcu ruszyć na jakiś dłuższy wyjazd ? i tak w lipcu wreszcie mogłem nie co poszaleć..zaczęło się grubo od wyjazdu rekordowego w tym sezonie 171 km i zdobycie góry Liwocz… sam wyjazd był fajną mega wyprawą, żałować możemy jednego…. słabej widoczności z góry.
Widok z Liwocza niezbyt imponujący ..wysokośc
562 m n.p.m
Widok z Liwocza niezbyt imponujący ..wysokośc 562 m n.p.m © sbor

Jak lato to i roślinność pięknie zakwita, tak aż nie które szlaki były nieprzejezdne… ale nie dla fulla
Masakra na
żółtym
Masakra na żółtym © sbor
Przyodziany znak
Przyodziany znak © sbor

Nie mogło zabraknąć kultowej trasy… Rezerwat Wilcze to miejsce do którego zawsze chce się wracać..widok, krajobraz, cisza…
Prządki i reszta ekipy w całej okazałości
Prządki i reszta ekipy w całej okazałości © sbor

W lipcu nie próżnowałem..odwiedziłem ciekawe miejsce związane z miejscowością Przemyśl i jej okolicami. Foty przemyskie są godne polecania. Trasa bardzo dobrze oznakowana, warto wybrać się w te okolice. .. ja osobiście proponuje odwiedzenie fortów usytuowanych po południowej stronie od Przemyśla… jeżeli ktoś ma ograniczenia czasowe, a jak ktoś chce się zmierzyć z całą trasą to tylko 90 km.
Fort XIII San
Riddeau
Fort XIII San Riddeau © sbor
Fort VII
Prałkowce
Fort VII Prałkowce © sbor

a i pierwszy raz od wypadku odwiedziłem miejsce, które przysporzyło mi troszkę problemów związanych z ruchomością prawej ręki. Praktycznie dwa lata minęło zanim ponownie pojechałem w to miejsce… hm teraz patrzę myślę i……
Fatal place
Fatal place © sbor

Początek sierpnia nie był za szczęśliwy ponieważ awarii uległa moja przednia przerzutka..pstryk i pękła zasłużona przerzutka…
Ale urwał :(
Ale urwał :( © sbor

Odwiedzam kolejne kilka ciekawych miejsc w okolicach Pułtuska
Kościół w Gąsiorowie
Kościół w Gąsiorowie © sbor
Pamiątkowy
pomnik z powodzi
Pamiątkowy pomnik z powodzi © sbor
Kosciół w
Karniewie
Kosciół w Karniewie © sbor
Zabytkowy
Kościół w Sokołowie
Zabytkowy Kościół w Sokołowie © sbor

a i budowa kanalizacji dobiega powoli do końca..trzeba będzie wracać z Mazowsza.
Pompownia
P6 na ulicy Batorego
Pompownia P6 na ulicy Batorego © sbor

Przyszedł czas również na upragnione wakacje..i to jakie J Odwiedziłem kilka najwyższych miejsc w Polsce… znalazłem się na dachu Polski po długich negocjacjach. Warto było zobaczyć Polskęz góry, ale również odwiedziłem najwyższy szczyt Beskidów – Babią Górę… jak się nie mylę byliśmy jednymi z pierwszych Rzeszowian, którzy na rowerach atakowali szczyt, a jak tego było by jeszcze mało to też zaliczyliśmy najwyższy szczyt Gorców – Turbacz oraz jeszcze poszaleliśmy troszkę po Beskidach.. oj działo się !!!
Piotrek na
trasie
Piotrek na trasie © sbor
Widoczek z Rys
Widoczek z Rys © sbor
Takie tam
kałuże w Tatrach
Takie tam kałuże w Tatrach © sbor
Ekipa w komplecie na szczycie - Babia Góra 1725 m
Ekipa w komplecie na szczycie - Babia Góra 1725 m © sbor
Ekipa BBriderz i Trollo na Karkoszczonce
Ekipa BBriderz i Trollo na Karkoszczonce © sbor

Wrzesień przyniósł dwie nie zaplanowane fajne wycieczki. Jedna z nich to wyprawa na Roztocze. Tak blisko nas znajdują się te dziewicze tereny, przypadły mi do gustu, więc zapewne spróbuje coś wykombinować w nowym sezonie, aby ponownie zagościć w tych okolicach.
Cerkiew w Woli
Wielkiej
Cerkiew w Woli Wielkiej © sbor
Gdzieś tam chyba na wyżynę Lubelską
Gdzieś tam chyba na wyżynę Lubelską © sbor

Druga niezaplanowanawyprawa to wypad w góry z prawdziwego zdarzenia. Wreszcie udało się skrzyknąć cały Troll Team na jakiś wyjazd. Padło na Beskid Sądecki… Wierchomla to fajna baza na wypady rowerowe MTB. Można to porównać troszkę do Beskidu Śląskiego i Żywieckiego, ścieżki wymagające kondycyjnie i technicznie. Fajnie by było zorganizowaćtaki wyjazd w roku 2014 , może nie jeden tylko kilka?
Ekipa na najwyższym punkcie trasy :) Trolllo
Ekipa na najwyższym punkcie trasy :) Trolllo © sbor
Widoczek z
Bacówki
Widoczek z Bacówki © sbor
Owce mają
wypaśny widok
Owce mają wypaśny widok © sbor

Miesiąc październik jest jednym z moich ulubionych w całym sezonie rowerowym. Wtedy zawsze odnajduję dodatkową motywację do jazdy i szukam czegoś nowego…nowych ścieżek itp. Otwieram mapę i gdzie by tu pojechać ? a za rogiem takie fajne widoki… i miejsca
Krajobrazy
niczego sobie
Krajobrazy niczego sobie © sbor
Wąwóż w Lutoryżu
Wąwóż w Lutoryżu © sbor

Zawitam też do małopolski, rzadko tu jeżdżę..więc trzeba spróbować czegoś innego. Pogórze Ciężkowickie jest bardzo wymagające terenem do jazdy, sam na własnej skórze doświadczyłem wymagających odcinków w tej części Polski.
Zjazdowiec DH
Zjazdowiec DH © sbor
Widok z
platformy widokowej
Widok z platformy widokowej © sbor

Odebrałem do użytkowania Autostradę A-4 …
Na autostradzie
Na autostradzie © sbor

Kończy trzeba panie ten rok już powoli. Na co jeszcze pogoda pozwala to korzystam ile można…
Jestem już na stałe w Rzeszowie więc w końcu mogę troszkę poczuć się swoim żywiole…
Moje
miasto..Rzeszów
Moje miasto..Rzeszów © sbor


Mam nadzieje, że każdy z wyjazdów przyniósł osobą jeżdżącym ze mną dużo fajnych momentów, zabawnych sytuacji no i jak najmniej problemów :P..a i każdy miał taki uśmiech jak Aga
Panienka z okienka
:)
Panienka z okienka :) © sbor


Podsumowując jazdę w 13 roku mogę powiedzieć, że było mega zajebiśc.. zrealizowałem wiele swoich celów, marzeń ? Nie spodziewałem się aż tak dużo fajnych nie zaplanowanych wyjazdów. Cóż trzeba teraz znaleźć jakiś bodziec na następny rok żebym mógł nadal czerpać satysfakcje z jazdy w sumie jeden jest..byłem tak blisko, a zarazem daleko..ale na pewno pojadę w te góry w roku 2014 !!
I jeszcze jedno foto z tajemniczych gór
I jeszcze jedno foto z tajemniczych gór © sbor

Reszta, rzeczy urodzi się w ciągu roku..ciągnie mnie również za granicę, sakwy ? Nie mogę zapomnieć o Beskidach, bo wciąż nie udało mi się wjechać na dwie górki które tam mnie interesują, ale przy pomocy ekipy BBriderz wszystko jest możliwe. A zakupiłem kilka map.. więc jeśli będzie czas, jakaś kondycja to jurę też będę chciał objechać. Był to pierwszy sezon bez startów zawodach, całkowicie pochłonęła mnie jazda tzw. „turystyka górska”, która jest o wiele lepsza od ścigania.

Z tych map coś się urodzi
Z tych map coś się urodzi © sbor

Nowe mapy do kolekcji
Nowe mapy do kolekcji © sbor
Następny rok też raczej poświęcę turystyce rowerowej. Czy wystartuje w zawodach to już zależy od nastawienia, osób i kilku innych czynników. Zebrane doświadczenie z tego roku wiele nauczyło mnie i będę chciał zmienić przynajmniej dwie rzeczy w porównaniu do ubiegłego roku. A cele, fajne wycieczki mam nadzieje że się urodzą… Samo zakończenie roku dla mnie nie było za przyjemne..co pokaże rok 14..hm sam jestem ciekawy.
Je !!! ..Babia
zdobyta
Je !!! ..Babia zdobyta © sbor


  • DST 26.17km
  • Czas 01:12
  • VAVG 21.81km/h
  • Sprzęt Scott Spark 20
  • Aktywność Jazda na rowerze

co Cię nie zabije, to Cię wzmocni

Czwartek, 2 stycznia 2014 · dodano: 02.01.2014 | Komentarze 5

Czasem człowiek musi pocierpieć żeby coś osiągnąć...nikomu nie życzę takiego początku, ale nie ważne jak zaczynasz tylko jak kończysz. Ręka ogranicza jazdę..na szczęście na pogotowiu nie stwierdzili żadnego złamania,ani pęknięcia. Więc sezon zaczynamy z nowymi wyzwaniami.. a podsumowanie i plany na sezon 2014 zapewne pojawią sie w następnym wpisie....



  • DST 22.50km
  • Czas 01:05
  • VAVG 20.77km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pechowe zakończenie 2013

Wtorek, 31 grudnia 2013 · dodano: 31.12.2013 | Komentarze 0

Mam nadzieje, że to tylko stłuczenie nadgarstka...mały peszek na białych liniach drogowych..